:: rapsodyblog

::
:: Wiosna na złość

:: strona główna

11:25:44 2010-03-06

Wiosna na złość


Smaki moje i pragnienia wypchane zostały prawie siłą, całkiem niespodziewanie, na ścieżkę prowadzącą w nieznane. Kuszone nieziemskim smakiem czekolady, którą tak uwielbiam. Nachalne słodkości, którym oprzeć się nie mogę, nachodzą mnie na każdym kroku. Na ścieżce, rozciągającej przede mną swój szlak, nie ma żadnych drogowskazów, tylko atramentowo-truskawkowy potok słów i wspomnień. Czasem apetyczne, czasem subtelnie kwaśne, żartobliwie wręcz. Łudząco miłe, fałszywie słodkie, na przekór pogodzie słoneczne. A w gruncie rzeczy ukrywające deszczowe chmury.

Nowy flakon perfum, roztrzaskany na milion kawałków tonących w aromatycznej pięciolinii białego piżma, sandałowca, orchidei, nektarynki i wodnej lilii.
Tak miało być. Widocznie.




skomentuj (1)